• Polski
  • English
  • Русский

Dziennik pokładowy

200 dni rejsu

Na rejsowym liczniku stuknęło 200 dni w morzu. Po awarii masztu Szymon żegluje znacznie wolniej, ale mimo to nadal sukcesywnie przesuwa się do celu i ma do mety już niespełna 1/4  trasy.

(więcej…)

Dwudziesty siódmy tydzień

Nikt nie uwierzy, ale ja naprawdę już w niedziele miałem napisaną cotygodniową relację. Zacząłem przygotowywać obiad i w międzyczasie miałem ją wysłać. Wstałem po czosnek. Jedna ręka na handrelingu, a druga sięga. Boczna fala… Machnęło… Tyłek pociągnęło i w coś trafił.

(więcej…)

Dwudziesty szósty tydzień

Miałem pomysł żeby zakotwiczyć na Falklandach. Nie zmieniło by to statusu rejsu. Reguły dopuszczają kotwiczenie, ale oczywiście nie można schodzić na ląd ani otrzymywać wsparcia z zewnątrz. (więcej…)

Tuż przed Hornem

Rejs Call of the Ocean trwa już ponad 160 dni. Pomimo, iż pogoda przestała być przewidywalna Szymon na Maxusie 22 zbliża się do trzeciego, głównego celu trasy – przylądka Horn.

(więcej…)

Dwudziesty trzeci tydzień

Nieominięty: Sztorm. Koniec prawie 90 dni skutecznych uników. Tym razem dorwało i zabujało. Zabrakło 10 dni bym mógł się chwalić, że 40-50tki jadły mi z ręki, a góry lodowe to cieliły się na mój widok w kawałki odpowiednie do drinka.

(więcej…)